Protesty przeciwko nowym przepisom dotyczącym nadzoru w Polsce

(Warszawa, 23 stycznia 2016 r.) W ostatnich dniach tysiące Polaków ponownie wyszło na ulice, aby protestować. Powodem są ustawy planowane przez polski rząd, które powinny umożliwić szeroko zakrojony nadzór nad wszystkimi obywatelami. Ta zmiana w prawie jest zgodna z żądaniami USA z czerwca 2014 r., Dotyczącymi zalegalizowania działań nadzorczych NSA w krajach europejskich. Następnie, podobnie jak w Austrii w nowej „ustawie o ochronie państwa”, ujawnianie danych zagranicznym tajnym służbom lub wymiana z nimi danych jest wyraźnie dozwolone. Całość powinna prowadzić od indywidualnego monitorowania przez kontrolę sądową do sposobu zautomatyzowanego.

Polska demonstruje przeciwko państwu inwigilacji.
Polska demonstruje przeciwko państwu inwigilacji.

Tysiące Polaków ponownie wyszło na ulice w wielu miastach, obawiając się wolności słowa i organizując okazje do protestów. Zgodnie z planowanym prawem, nad którym zachodnie media zachowują się teraz w sposób dyskretny, podobnie jak w innych częściowo zachowanych stanach zachodnich, podejmowane są działania wywiadu zagranicznego, tym samym zalegalizując ich działania pod pozorem współpracy terrorystycznej prowadzonej przez Stany Zjednoczone. Nie ma oczywiście żadnych mechanizmów kontrolnych!

Większość krajów UE zobowiązała się w połowie 2014 do wspólnej walki z terroryzmem pod przewodnictwem USA. Jednym z głównych żądań w tym czasie było przeniesienie działalności amerykańskich agencji wywiadowczych do Unii Europejskiej. Legalizuj stany!

Komisja Europejska rzekomo bada stopień zgodności planowanego nowego ustawodawstwa z normami europejskimi. To teraz próbuje obwiniać nowy rząd konserwatywny, ten projekt ustawy został już przygotowany przez 2013 przez ówczesnego premiera Donalda Tuska i do tej pory prawie 1: 1 pozostał niezmieniony. Informacje te są powszechnie znane, a zatem stanowią dalsze wskazanie prawdziwych intencji Komisji Europejskiej, a także lokalnych polityków w krajach UE.

Nasza prywatność jest zagrożona

Protestujący krzyczeli „demokracja” i machali transparentami przeciwko proponowanym zmianom legislacyjnym w celu inwigilacji. Środki zwiększyłyby dostęp rządu do danych cyfrowych i umożliwiłyby ściślejsze monitorowanie policji.
„Chcemy, aby nasza demokracja i wolność zostały zachowane” - powiedział jeden z organizatorów.
- Nasza prywatność, nasza intymność jest zagrożona, powinniśmy być monitorowani w Internecie w naszych domach - powiedział demonstrantom Mateusz Kijowski, szef Komitetu Obrony Demokracji. Na banerze w Warszawie było napisane: „Trzeba słuchać, nie słuchać”

Protestujący (około 10.000) w Warszawie maszerowali do pałacu prezydenckiego
„Europo, przepraszamy”, te plakaty można było zobaczyć także w Warszawie. Na kolejnej tabliczce było napisane „Szczęśliwego Nowego Roku 1984”, co jest oczywistym nawiązaniem do autorytarnego państwa w powieści George'a Orwella 1984. Tłum zgromadził się wówczas przed gabinetem premier Beaty Szydło przed pałacem prezydenta Andrzeja Dudy.

 

Co tłum nie wiedział: UE ci nie pomoże, planuje również zalegalizować działalność amerykańskich agencji wywiadowczych w walce z terroryzmem!

 

BBC: Polska ustawa o inwigilacji denerwuje protestujących


Utworzono:02 / 05 / 2016

Schreibe einen Kommentar

Podaj linki partnerskie